niedziela, 2 marca 2014

W poszukiwaniu zimy...

W poszukiwaniu zimy wyskoczyliśmy na krótką chwilę do miejsca, w którym przynajmniej teoretycznie, powinno być jej najwięcej. Co prawda na szlaku jak i na samej Wielkiej Polanie Małołąckiej trafiliśmy jedynie na delikatne muśnięcie zimy, mimo to dzieciarnia miała wiele radochy. Szczególnie podczas powrotu, gdy skromne płaty śniegu zamieniły się w lodowe ślizgawki.
 




7 komentarzy:

  1. Majestat gór w całej okazałości. Duża skała przyprószona śniegiem - a tyle silnych emocji dla patrzących :)

    Sherlocka dziś oglądaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to co napiszę zakrawa na herezję ale od Sherlocka wolę Elementary. W Sherlocku za dużo jest Sherlocka a za mało tego, co u Conan-Doyle'a było równie ważne, czyli intrygi. Poza tym mam problem żeby przetrwać całe 1,5h. Wolę 45-cio minutówki. Przyznaję, że doceniam magnetyzm Cumberbatcha.

      Usuń
    2. Elementary - jeszcze nie oglądałam, ale zasadniczo wolę produkcje z tej strony oceanu.

      Czyli na męską płeć Benek też działa ;)

      Czytałam, że Cumberbatch mieszkał przez rok w Tybecie, oczyma wyobraźni widzę go na kilkutysięczniku, oczywiście w płaszczu Sherlocka.

      Usuń
    3. Elementary to taka dużo lżejsza wersja Sherlocka. Idealna z popcornem :)

      Usuń
    4. Lubię się "pokatować". A kukuruzę wolę niepopękaną ;)

      Usuń
  2. o ja.
    A my już za nie długo, wyżej i wyżej.
    Jak Kondycja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak co? :)
      Moja kondycja nie istnieje...

      Usuń