Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 6 kwietnia 2026
poniedziałek, 17 kwietnia 2017
Wielkanoc...
Etykiety:
2017,
fotografia,
fotografia krajobrazowa,
jezioro,
jezioro kielarskie,
kielarski,
kielary,
stawiguda,
warmia,
warmińsko-mazurskie,
wielkanoc
niedziela, 20 kwietnia 2014
niedziela, 24 kwietnia 2011
Wielkanocne pstrykanie...
Ostatni, "niezwykle udany" wyjazd na zdjęcia sprawił, że swój krótki, świąteczny urlop chcę wykorzystać w dużej mierze na zabawę aparatem. W Wielką Sobotę zabrakło nieco czasu by popstrykać w przepięknej pogodzie, w Niedzielę zatem planowałem odbić to sobie z nawiązką. Wielkanocny poranek przywitał mnie słońcem, z czasem jednak było coraz gorzej. Najpierw pogoda w kratkę a potem już tylko chmury i deszcz.
Kuszony przez Teściową smakowitymi, świątecznymi potrawami (o wyższości świąt Wielkanocnych nad świętami Bożego Narodzenia więcej w następnym wpisie) a także przez Teścia i Szwagra, powiedzmy, smakowitymi napitkami, w obliczu niepewnej pogody miałem poważny dylemat czy sobie jednak nie odpuścić. Szare niebo nie zwiastowało niczego dobrego. O 17:30 zdecydowałem się jednak wyruszyć nad jezioro Pluszne z postanowieniem, że nawet jeśli nie będzie stosownych warunków to przynajmniej poszukam sobie ciekawych miejscówek na późniejsze wypady. Okazało się, że tym razem Matka Natura przygotowała dla mnie niespodziankę.
Zachód słońca w Pluskach choć bez fajerwerków okazał się całkiem przyzwoity. Kilkanaście minut słońca na bezludnej plaży pozwoliło mi poczuć foto-feeling i wypróbować nowy statyw.
Kuszony przez Teściową smakowitymi, świątecznymi potrawami (o wyższości świąt Wielkanocnych nad świętami Bożego Narodzenia więcej w następnym wpisie) a także przez Teścia i Szwagra, powiedzmy, smakowitymi napitkami, w obliczu niepewnej pogody miałem poważny dylemat czy sobie jednak nie odpuścić. Szare niebo nie zwiastowało niczego dobrego. O 17:30 zdecydowałem się jednak wyruszyć nad jezioro Pluszne z postanowieniem, że nawet jeśli nie będzie stosownych warunków to przynajmniej poszukam sobie ciekawych miejscówek na późniejsze wypady. Okazało się, że tym razem Matka Natura przygotowała dla mnie niespodziankę.
Zachód słońca w Pluskach choć bez fajerwerków okazał się całkiem przyzwoity. Kilkanaście minut słońca na bezludnej plaży pozwoliło mi poczuć foto-feeling i wypróbować nowy statyw.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










