Na przełomie kwietnia i maja Polska staje się prawdziwym królestwem rzepaku. Gnając A4-ką w kierunku Wrocławia co chwilę mijam żółto-zieloną szachownicę, której intensywność barw zdaje się zaprzeczać naturze. Utkane rzepakiem wzniesienia w okolicach Góry Św. Anny, co prawda nieco mniej majestatyczne niż norweskie Lofoty, mają w sobie tą samą magnetyczną moc przyciągania. Zazwyczaj gdy docieram tam z aparatem, to po rzepaku nie ma już śladu. Tym razem jednak, widnokrąg dodatkowo przyozdobiło złote światło wschodzącego słońca.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opolskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opolskie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 3 maja 2014
niedziela, 6 października 2013
Znikająca Polska
Czasem wystarczy skręcić w prawo bądź w lewo by trafić na drogi, których już nie ma; na miejsca, które nie istnieją; na zacierające się ślady epoki, która przemija. Czasem wystarczy skręcić w prawo bądź w lewo by po raz ostatni spojrzeć na znikającą Polskę.
sobota, 7 lipca 2012
Góra Świętej Anny
Na początku maja wzniesienia wokół Góry Świętej Anny utkane były kwitnącym rzepakiem, który zawsze jest wdzięcznym tematem na zdjęcia. Pech chciał, że przejeżdżając tamtędy nigdy nie miałem ze sobą aparatu. A jak już pojawiłem się na miejscu w odpowiednim czasie i z aparatem w dłoniach - rzepak zniknął.
Za to złote światło zachodzącego słońca delikatnie podświetlało zielone kłosy zbóż. W gorącym powietrzu rozchodził się jednostajny szum pobliskiej autostrady. Komary cięły na potęgę. Z jednej strony wzgórza w oddali zarysowywał się kształt średniowiecznego klasztoru, z drugiej - kominy pobliskiej koksowni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)