Wyłowione gdzieś z zakamarków dysku. Tatry latem. Wydaje się, że minęła wieczność.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 grudnia 2014
wtorek, 11 listopada 2014
niedziela, 26 października 2014
Psacer
Jesień pełną gębą, a mnie udało się wreszcie popstrykać trochę. Od czasu jak zamieszkał z nami Marshall, wzorem postaci z powieści Tomasza Piątka raczej psacerujemy niż spacerujemy. Chciałoby się zawsze w takich okolicznościach jak dzisiaj.
niedziela, 19 października 2014
poniedziałek, 6 października 2014
Dolce far niente
Na polanę prowadziło strome podejście przez las i choć droga wiodła w cieniu, to przez gałęzie co chwilę prześwitywały ostre, słoneczne błyski. Zwyczajny las zanurzony w świetle złotego popołudnia zdawał się być magiczny do tego stopnia, że nie zdziwiłbym się gdybym nagle ujrzał tabliczkę z napisem Beware the Jabberwock i Kota z Cheshire na jednej z gałęzi. Po kilku minutach ścieżka wprowadziła mnie wąskim, zanurzonym w liściach korytarzem wprost na skąpaną w słońcu polanę. Było nieznośnie gorąco, a gzy, szczególnie te bydlęce, wyjątkowo olbrzymie, cięły na potęgę. Powoli rozejrzałem się dookoła...
środa, 17 września 2014
środa, 20 sierpnia 2014
poniedziałek, 28 lipca 2014
poniedziałek, 23 czerwca 2014
Pocztóweczka
Świeżutka, kilkunastosekundowa pocztówka z krańca świata. Minęły dopiero dwa dni, a już bym tam wrócił.
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Kościeliska
Ścigani nieskończonym mundialowym zgiełkiem i echami afery taśmowej uciekliśmy na krótką chwilę wprost do deszczowej Doliny Kościeliskiej.
czwartek, 5 czerwca 2014
środa, 14 maja 2014
Tak zwyczajnie.
Tak zwyczajnie. Trochę w pośpiechu. Domowo i rodzinnie. Z roladą i kluskami. Z pogodą w kratkę. Z odrobiną jarmarcznego blichtru. No i ze Spidermanem. Przede wszystkim jednak, bardzo radośnie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)