Gorąco. Tłoczno. Głośno. Kolorowo. Pomysłowo, a czasem nawet odrobinę dziwacznie. Ale jak co roku - bardzo fajnie. Kilka migawek z dzisiejszego Art Jarmarku na Nikiszu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nikiszowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nikiszowiec. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 lipca 2014
niedziela, 30 maja 2010
Nikiszowiec
Nikiszowiec to robotnicze osiedle z początku XX w. wybudowane dla górników kopalni 'Giesche'. Zwarta, powtarzająca się, ceglana zabudowa uformowała całe osiedle, na które oprócz budynków mieszkalnych (dla 8 tys ludzi!) składają się także kościół, szkoła i szpital. Zaprojektowana przez Georga i Emila Zillmanów dzielnica wywiera piorunujące wrażenie.
Nikisz, na współczesnej fotografii najczęściej prezentowany jest w monochromatycznej estetyce, która doskonale współgra z ceglastą architekturą. Mgliste poranki w ciasnych ulicach dzielnicy pozwalają oglądającemu fotografię niemal przenieść się sto lat wstecz. Mając uzasadnione obawy co do pogody, którą matka natura mogła nam zgotować na niedzielny poranek i jednocześnie wielką chęć na foto-wypad, postanowiliśmy zatem z Bartkiem o 4:30 wyruszyć w kierunku Ńikisza, który - jak podejrzewaliśmy - nawet w deszczu będzie łakomym kąskiem dla fotografa. Tym razem, jednak natura sprawiła nam zaskakujący prezent.
Zamiast skąpanego w deszczu i mgle osiedla zobaczyliśmy Nikisz ciepły i kolorowy, taki jaki rzadko można zobaczyć na fotografiach, Nikisz w promiennach porannego słońca.
Punktem centralnym całej dzielnicy jest kościół Św. Anny, którego budowę z cegieł pobliskiej cegielni rozpoczęto w 1916 roku.

Trzykondygnacyjne budynki mieszkalne, których budowę rozpoczęto w 1908 roku składają się ze 165 mieszkań. Razem z podwórzem i ulicą zajmowały przeciętnie 1300 m². Całe osiedle ma powierzchnię około 200 tys m². Typowe mieszkanie w Nikiszowcu składa się z 2 pokoi z kuchnią o łącznej powierzchni około 63 m².
Szkoła podstawowa nr 53 im. Stefana Żeromskiego, wybudowana w 1911 roku. Początkowo podzielona na męską i żeńską, połączona w 1964 roku. Wcześniej w okresie okupacji była szkołą niemiecką.

W podwórzach znajdowały się pomieszczenia gospodarcze: chlewiki, komórki i piec do wypieku chleba oraz place zabaw dla dzieci górników.
Raz jeszcze Kościół Św. Anny w penej krasie. Widoczne logo Ruchu Chorzów, to jeden z licznych na Nikiszu przejawów wojny kibiców z fanami GKSu Katowice.

Kościołów Św. Anny w zbliżeniu, wraz z detalami.
A na koniec Bartek wypoczywający na ławeczce Nikiszowskiego Parku.
Nikisz, na współczesnej fotografii najczęściej prezentowany jest w monochromatycznej estetyce, która doskonale współgra z ceglastą architekturą. Mgliste poranki w ciasnych ulicach dzielnicy pozwalają oglądającemu fotografię niemal przenieść się sto lat wstecz. Mając uzasadnione obawy co do pogody, którą matka natura mogła nam zgotować na niedzielny poranek i jednocześnie wielką chęć na foto-wypad, postanowiliśmy zatem z Bartkiem o 4:30 wyruszyć w kierunku Ńikisza, który - jak podejrzewaliśmy - nawet w deszczu będzie łakomym kąskiem dla fotografa. Tym razem, jednak natura sprawiła nam zaskakujący prezent.
Zamiast skąpanego w deszczu i mgle osiedla zobaczyliśmy Nikisz ciepły i kolorowy, taki jaki rzadko można zobaczyć na fotografiach, Nikisz w promiennach porannego słońca.
Punktem centralnym całej dzielnicy jest kościół Św. Anny, którego budowę z cegieł pobliskiej cegielni rozpoczęto w 1916 roku.
Trzykondygnacyjne budynki mieszkalne, których budowę rozpoczęto w 1908 roku składają się ze 165 mieszkań. Razem z podwórzem i ulicą zajmowały przeciętnie 1300 m². Całe osiedle ma powierzchnię około 200 tys m². Typowe mieszkanie w Nikiszowcu składa się z 2 pokoi z kuchnią o łącznej powierzchni około 63 m².
Szkoła podstawowa nr 53 im. Stefana Żeromskiego, wybudowana w 1911 roku. Początkowo podzielona na męską i żeńską, połączona w 1964 roku. Wcześniej w okresie okupacji była szkołą niemiecką.
W podwórzach znajdowały się pomieszczenia gospodarcze: chlewiki, komórki i piec do wypieku chleba oraz place zabaw dla dzieci górników.
Raz jeszcze Kościół Św. Anny w penej krasie. Widoczne logo Ruchu Chorzów, to jeden z licznych na Nikiszu przejawów wojny kibiców z fanami GKSu Katowice.
Kościołów Św. Anny w zbliżeniu, wraz z detalami.
A na koniec Bartek wypoczywający na ławeczce Nikiszowskiego Parku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)