Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kadyks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kadyks. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 listopada 2015

Kadyks

Wskazówki zegara leniwie, jakby przeczuwając nadchodzący nieubłaganie upał, zbliżają się do godziny ósmej. Wszystkie pobliskie delikatesy wciąż pozostają zamknięte na głucho, za to w chłodnych jeszcze labiryntach ciasnych uliczek roznosi się gwar z niezliczonych knajp, restauracyjek i szynków, w których kelnerzy w swych nieco wymiętych i wysłużonych białych koszulach serwują espresso w obowiązkowym towarzystwie croissantów. Bardziej plebejskie podniebienia radują jajka sadzone na bekonie w asyście złocistych tostów i filiżanki earl grey'a. Jaskrawe mury okolicznych kamienic poprzecinane gdzieniegdzie miękkimi jeszcze cieniami palm, powielają po wielokroć echo toczących się przy tej porannej uczcie rozmów we wszystkich zapewne językach świata i gdyby tylko wsłuchać się w nie wystarczająco długo, to wciąż usłyszeć można odbijające się od tych sfatygowanych ścian odległe odgłosy Historii.













środa, 7 października 2015

Modern Landscapes

Gdzieś na trasie między Tarifą a Kadyksem. Przemyślny szlachcic Don Kichote z La Manchy miałby z pewnością nie lada kłopot walcząc z takimi wiatrakami.