niedziela, 21 lutego 2010

Cztery dni z dala od Zimy

W lutym temperatura w Antayli wynosi około 22 stopnie Celsjusza. W sam raz by choć na chwilę odetchnąć morskim powietrzem i zapomnieć o codziennym wykopywaniu sobie drogi do samochodu, w śniegu przed domem.

Minaret Yivli, wybudowany w XIII wieku jako część Meczetu jest najbardziej charakterystycznym symbolem Antalyi.
Dachy historycznej, sięgającej II wieku przed naszą erą dzielnicy miasta zwanej Kaleci w świetle zachodzącego słońca.
Jedno z wielu na ulicach miasta miejsc do czerpania wody i - jak udało mi się zaobserwować - mycia nóg, czasem nawet w skarpetkach :)
Fragment jednego z wielu przepięknie odrestaurowanych domów sięgających korzeniami kilka wieków wstecz.
Teatr Rzymski w Apsendos, pochodzący z 160 roku naszej ery. To niezwykłe uczucie stąpać po kamieniach mających prawie 2 tysiące lat.
Wschodnia fasada amfiteatru.
Zdobienia fasady.

W przeciwieństwie do sięgających czasów sprzed naszej ery budowli w starej dzielnicy Antalyi, okolica usiana jest luksusowymi hotelami wybudowanymi zaledwie kilka lat temu. Stylizowany na ottomański pałac...

...hotel Mardan Palace nocą - wejście główne.
i część rekreacyjno-wypoczynkowa hotelu - po raz pierwszy
...i drugi. Robienie nocnych fotek było prawdziwym wyzwaniem bez statywu.
Mardan Palace w ciągu dnia.
...i wewnątrz.

Klikanie na zdjęciach pomaga w odbiorze.

niedziela, 7 lutego 2010

GATTACA

Guanina Adenina Tymina Cytoza...

...to zasady azotowe występujące w DNA a z ich skrótów literowych składa się tytuł jednego z najbardziej niedocenionych filmów SF w historii - GATTACA.

W zalewie efekciarskich produkcji prosto z Hollywood nacechowanych przerostem formy nad treścią, przeintelektualizowanych filmów o niczym autorstwa dawnych pseudomistrzów, czy też prawdziwej powodzi dzieł reżyserów spod znaku kina niezależnego, którzy brak elementarnej wiedzy o pracy kamery i gównianą jakość swoich (koniecznie czarno-białych) filmów zrzucają na brak funduszy zapominamy, że w kinie - jak w literaturze - najważniejsza jest opowieść.

A jeśli wszystkie elementy składające się na tę prostą, filmową historię zagrają tak jak orkiestra pod batutą Michaela Nymana to pozostaje jedynie przyklasnąć.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Changes...

Moje nowe miejsce pracy.

Najlepsza IMHO fotka z dzisiejszego wieczora. Szkoda tylko, że pokój na pierwszym planie nieoświetlony. Podświetlone mleczne szyby gabinetu Mariusza i byłoby jak w Space Oddysey 2001 ;) A, no i jeszcze trzeba by podłogę na błysk wyszorować.